Plotki o zmartwychwstaniu Black Sharka jako giganta smartfonów są mocno przesadzone. Spędziłem dwie dekady obserwując, jak marki wznoszą się i upadają w tej bezwzględnej branży, i szczerze mówiąc, narracja o „powrocie” wokół tej marki, porównywalnej z Xiaomi, wydaje się bardziej nostalgicznym, pobożnym życzeniem niż chłodną rzeczywistością biznesową. Pomimo nagłego wzrostu aktywności w segmencie tabletów, rynek wyspecjalizowanych telefonów do gier pozostaje cmentarzyskiem, z którego Black Shark nie jest jeszcze gotowy się wydostać.

Kluczowe punkty
- Wiarygodni eksperci z branży nie donoszą o żadnych dowodach na to, że nowy smartfon Black Shark jest w produkcji.
- Najnowszy tablet tej marki, wyposażony w procesor Snapdragon 8 Gen 3, jest samodzielnym projektem, a nie zapowiedzią nowego telefonu.
- Black Shark oficjalnie oddzielił się od Xiaomi, tracąc dotychczasowe wsparcie ekosystemu.
- Nowy sprzęt korzysta teraz ze standardowego systemu Android, odchodząc od oprogramowania Xiaomi.
- Obecnie firma priorytetowo traktuje akcesoria do gier i tablety, kosztem konkurencyjnego rynku telefonów.

Miraż tabletu
Iskrą, która rozpaliła ten ogień, była premiera wysokiej klasy tabletu gamingowego z procesorem Snapdragon 8 Gen 3. To prawdziwa bestia, jasne. Ale jest pewien haczyk: zbudowanie wydajnego tabletu to zupełnie inna bajka niż przetrwanie w wyścigu o smartfony. Tipster Digital Chat Station bez ogródek skomentował sytuację, zwracając uwagę na całkowity brak ruchu w łańcuchu dostaw w przypadku urządzenia przenośnego. Przypuszczam, że fanom łatwiej jest wyciągać pochopne wnioski niż pogodzić się z faktem, że pojedynczy tablet nie oznacza powrotu na rynek mobilny na pełną skalę.
Życie po rozwodzie Xiaomi
Przez lata Black Shark żył wygodnie pod potężnymi skrzydłami ekosystemu Xiaomi. Dzielili się oprogramowaniem, łańcuchami dostaw i siłą marketingową. Ta era dobiegła końca. Działając jako w pełni niezależny podmiot, marka porusza się w zupełnie innym świecie. Najbardziej wymownym znakiem tego rozwodu jest oprogramowanie. Zniknęły wpływy mocno nacechowanego MIUI i HyperOS. Zamiast tego, ich nowy sprzęt działa pod kontrolą niezwykle czystej wersji Androida. To śmiały krok, ale sygnalizujący skupienie się na niszowej użyteczności gier, a nie na popularności smartfonów na masową skalę.
Ostrożna zmiana kierunku działania korporacji
Rynek gier mobilnych uległ zmianie. Podczas gdy dedykowane akcesoria i tablety cieszą się ogromnym powodzeniem, popyt na „telefony do gier” został zjadany przez flagowe modele z głównego nurtu, które są teraz „wystarczająco dobre” dla większości graczy. Black Shark wydaje się zadowolony – i słusznie, warto dodać – z możliwości testowania rynku za pomocą urządzeń peryferyjnych i większych ekranów. Utrzymują markę przy życiu bez ogromnych kosztów ogólnych i ryzyka związanego z premierą flagowego telefonu. To taktyka przetrwania. Dopóki nie zobaczymy zamówień na 6-calowe panele OLED i modemy mobilne, sugeruję zachowanie ścisłego ryza.
Źródło z Gizchina
Zrzeczenie się: Informacje podane powyżej pochodzą od gizchina.com, niezależnie od Alibaba.com. Alibaba.com nie składa żadnych oświadczeń ani gwarancji co do jakości i niezawodności sprzedawcy oraz produktów. Alibaba.com wyraźnie zrzeka się wszelkiej odpowiedzialności za naruszenia praw autorskich do treści.



