Mam wrażenie, że za każdym razem, gdy ostatnio odświeżamy kanał technologiczny, wiadomości to po prostu kolejna „korekta cen” – co zazwyczaj oznacza po prostu korporacyjny żargon, że „wszystko kosztuje teraz o 100 dolarów więcej”. Ale najnowsze doniesienia z łańcucha dostaw Samsunga są, cóż, w pewnym sensie orzeźwiające. Jeśli plotki krążące po przeciekach ze sklepów detalicznych w Skandynawii i Europie okażą się prawdziwe, Galaxy S26 Ultra może faktycznie trafić na rynek w niższej cenie niż jego poprzednik.

Wiem, jestem tak samo sceptyczny jak ty. Żyjemy w świecie, w którym popyt na sztuczną inteligencję winduje ceny pamięci w górę, a Samsung zdaje się płynąć zygzakiem, podczas gdy wszyscy inni idą zygzakiem.

Kluczowe punkty
- Spadek ceny: Przewiduje się, że Galaxy S26 Ultra zostanie wprowadzony na rynek o około 100 euro taniej niż S25 Ultra.
- Większa pojemność pamięci: Samsung oficjalnie wycofał model o pojemności 128 GB; wszystkie telefony S26 mają teraz pojemność zaczynającą się od 256 GB.
- Standaryzacja pamięci RAM: Oczekuje się, że podstawowe modele będą wyposażone w 12 GB pamięci RAM, aby sprostać wymaganiom „sztucznej inteligencji” w 2026 r.
- Strategia marżowa: Samsung podobno „zagospodarowuje” rosnące koszty podzespołów, aby utrzymać konkurencyjność w stosunku do Apple.
- Zmiana w przedsprzedaży: Tradycyjne „podwójne darmowe miejsca do magazynowania” prawdopodobnie zostaną zastąpione zachętami skoncentrowanymi na przyjmowaniu zwrotów.
Śmierć modelu podstawowego 128 GB
Najbardziej oczywistą zmianą w ofercie S26 jest to, że Samsung w końcu – na szczęście – rezygnuje z wersji 128 GB. Mamy rok 2026; pojedynczy film 8K lub garść zdjęć w wysokiej rozdzielczości z „agentami sztucznej inteligencji” potrafią praktycznie zjeść 128 GB na śniadanie. Standaryzując 256 GB jako podstawową pamięć masową w całej serii S26, Samsung porządkuje bałagan w ofercie.
Haczyk? Cena początkowa standardowego Galaxy S26 technicznie „rośnie”, ponieważ nie można już kupić tańszej, słabszej wersji 128 GB. To trochę sztuczka psychologiczna. Płacisz więcej za najtańszy dostępny telefon, ale dostajesz więcej za swoje pieniądze. Być może to sposób Samsunga na wymuszenie wizerunku premium na wszystkich, nawet jeśli uderzy to w portfele tych, którzy chcieli tylko absolutnego minimum.
Dlaczego Ultrasi idą na strzyżenie
Prawdziwym hitem jest model Ultra. Przecieki sugerują spadek ceny o około 100 euro (czyli około 1,000 koron) w porównaniu z S25 Ultra. Na papierze nie ma to sensu. Oczekuje się, że S26 Ultra będzie wyposażony w nowy procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 (lub 2 nm Exynos 2600, w zależności od lokalizacji) oraz 6.9-calowy panel OLED M14.
Skąd więc ta zniżka? Podejrzewam, że to taktyczny „szach mat” przeciwko Apple. Obniżając barierę dla swojego najdroższego telefonu z wysoką marżą, Samsung sprawia, że Ultra wygląda jak okazja w porównaniu z tytanowym monstrum, które Apple szykuje. Poza tym, bądźmy szczerzy – Samsung jest właścicielem fabryk pamięci. Podczas gdy inni producenci OEM muszą płacić rynkowe stawki za pamięć RAM, Samsung może skutecznie „pochłonąć” część tych kosztów wewnętrznie, aby utrzymać przewagę konkurencyjną.
„Ukryty” koszt tańszego sprzętu
Nie należy jednak świętować za wcześnie. Jeśli sprzęt będzie tańszy, Samsung musi znaleźć tę marżę gdzie indziej. Wstępne wskaźniki sugerują, że era „darmowych rozszerzeń pamięci masowej” w przedsprzedaży praktycznie dobiegła końca. Jeśli chcesz 512 GB, zapłacisz za 512 GB.
Osobiście uważam, że to uczciwa wymiana. Wolę transparentną, niższą cenę wywoławczą za najlepszy sprzęt niż masę zawiłych „bonusów” przedpremierowych, które tracą na wartości w momencie wysyłki telefonu. Wydaje mi się, że to bardziej uczciwy sposób na sprzedaż flagowca, choć będzie mi brakowało tych gratisów.
Źródło z Gizchina
Zrzeczenie się: Informacje podane powyżej pochodzą od gizchina.com, niezależnie od Alibaba.com. Alibaba.com nie składa żadnych oświadczeń ani gwarancji co do jakości i niezawodności sprzedawcy oraz produktów. Alibaba.com wyraźnie zrzeka się wszelkiej odpowiedzialności za naruszenia praw autorskich do treści.



